Jak postępować z agresywnym uczniem. Zmiana sposobu myślenia i postępowania - 1 Jak postępować z agresywnym uczniem. Zmiana sposobu myślenia i postępowania - 1

Jak postępować z agresywnym uczniem. Zmiana sposobu myślenia i postępowania

Indeks: 9788388839047

19,50 zł
Brutto
Ilość
Dostępny natychmiast

Add to wishlist

W książce Jak postępować z agresywnym uczniem autorka, na podstawie analizy typowych szkolnych sytuacji, stawia podstawowe pytania, dotyczące zapobiegania agresji w szkole i postępowania w przypadku jej zaistnienia. Oto jedna z takich sytuacji, opisana na początku:

"Tata Antosia odebrał około południa alarmujący telefon od wychowawczyni: proszę przyjechać po syna, inne dziecko dziabnęło go palcem w oko. Rodzic zachował się niezwykle przytomnie i zapytał: a oko całe? Wychowawczyni oświadczyła, że nie wie, ale zaraz sprawdzi. W odpowiedzi padło: To proszę jeszcze raz zadzwonić, ja już jadę. A najlepiej, żeby syna obejrzała pielęgniarka, jeżeli jest w szkole. Po kilku minutach ojciec odebrał uspokajający już telefon: oko całe. Tylko lekko zaczerwienione i opuchnięte, ale to od płaczu. Pielęgniarka obejrzała Antosia. Dziecko uspokoiło się. Właściwie może pan już nie jechać. Tata, będący 5 minut od szkoły, zdecydował się zabrać syna, bo i tak zbliżał się koniec lekcji. Dzień upłynął spokojnie, syn nawet nie wracał do sprawy, zajęty zabawą. Skwitował tylko, że - to było niechcący i że - już nie boli, wcale, a wcale. To było dla taty najważniejsze. Wieczorem, przed ułożeniem Antosia do snu tata zapytał, by rozwiać swoją ostatnią wątpliwość: - A z pielęgniarką się widziałeś? Antoś sennie odparł: - Nie. - Nie widziałeś jej? - upewnił się tata. - Nie. Rodzic postanowił wyjaśnić sprawę rano i już u źródła, tj. w szkole. Chciał zapytać wychowawczynię, dlaczego uspokajała go, podając fałszywą informację. Był coraz bardziej zły. To nie była pierwsza taka sprawa "zbywania" rodziców. Tym razem postanowił "nie odpuszczać". Jeszcze w samochodzie upewnił się, czy dobrze zrozumiał nocny szept syna: - Antoś, nie byłeś u pielęgniarki w gabinecie wczoraj? Chłopiec odpowiedział stanowczo: - Nie byłem. To ojcu wystarczyło, poczekał na dyrektorkę i wyłożył sprawę dość stanowczo: nie życzy sobie wprowadzania w błąd rodzica, nawet w dobrej wierze, by go uspokoić. Dyrektorka wezwała wychowawczynię, ta stwierdziła, że pielęgniarka oglądała chłopca, na sto procent. Zadzwoniono też do pielęgniarki - ona również była stanowcza: oglądała oko Antosia, nie potrzebował nawet opatrzenia, wszystko wyglądało w porządku. Tata był pewien, że chłopiec go nie okłamał - o co więc chodziło? Jakaś zmowa szkoły? Wezwano chłopca. Zapytany przez panią dyrektor, czy pielęgniarka oglądała jego oko, potwierdził, że tak. Tata oniemiał: Antosiu, mówiłeś, że nie poszedłeś do pielęgniarki. Antoś odparł rezolutnie: Nie poszedłem, siedziałem w klasie, to ona przyszła. Tata przez chwilę był wielce zakłopotany. Wychowawczyni podziękowała chłopcu i powiedziała, że tata myślał, że nikt nie oglądał tego oka. Chłopiec był zdziwiony, przecież nie mówił, że nikt nie oglądał. Pozostaje jeszcze pytanie, co z tym twierdzeniem, że "nie widział pielęgniarki?" Antoś zrozumiał to dosłownie; nie widział pielęgniarki, bo tak go bolało oko, że nikogo i niczego nie widział. …"

Analiza tej szkolnej sytuacji może być pouczająca z kilku względów. Ponieważ jest prawdziwa - dobrze pokazuje kilka niuansów kontaktu między rówieśnikami, nauczycielami i rodzicami. Porozumienie stron uczestniczących w zdarzeniu nie jest oczywiste - zwłaszcza, jeśli stała się komuś krzywda. Pytań jest wiele - jedne dotyczą agresji uczniowskiej i jej przejawów. Co to znaczy, że dziecko jest agresywne? Czy kolega Antosia był agresywny? I - niezależnie od tego, czy ów uczeń był agresywny, czy nie - co zrobić, by jego zachowanie się nie powtórzyło? Jakie postępowanie nauczyciela może okazać się skuteczne, by zrealizować taki cel? Jakie postępowanie rodzica utrwali wypracowany w szkole sukces? Jak radzić sobie z uczniowską przemocą na terenie szkoły, nie tylko siłami nauczyciela, ale i rodzica, uczniów, czy innych zainteresowanych osób oraz, co ważniejsze, jak takiej agresji zapobiegać?

To najważniejsze pytania - dlatego zostały postawione na początku tej książki. Pierwsza jej część będzie dotyczyła zmiany sposobu postępowania nauczyciela (ale też rodzica) - jeśli jego sposoby są nieskuteczne. I docenienia tych działań nauczyciela (i rodzica), które są skuteczne. Rozpatrzymy przy tym bardzo szczegółowo prawa uczenia się zarówno zachowań prawidłowych, jak i nieprawidłowych (w tym agresywnych). Można śmiało powiedzieć, że omówimy ABC podejścia behawioralnego.

9788388839047

Opis

Wydawnictwo
Fraszka Edukacyjna
Autor
Ewa Sokołowska
Data premiery
2014
ISBN
9788388839047
Format
B5
Stron
52
Okładka
miękka

Specyficzne kody

20 inne produkty w tej samej kategorii:

chat Komentarze (0)