Left Banner

Edukacja domowa — dawny sposób uczenia dzieci wraca do łask

Pandemia koronawirusa spowodowała szeroką dyskusję na temat obecnego systemu edukacji, jego podstaw i założeń, sposobu organizacji i wreszcie skuteczności. Wielu rodziców spędziło ostatnie miesiące ze swoimi dziećmi w domach. W mniejszym lub większym stopniu doglądało wtedy zdalnej edukacji swoich pociech. Niektórzy zaczęli zastanawiać się, czy dalsza nauka w szkole systemowej jest dla ich dziecka najlepszą możliwą formą edukacji, czy może jednak warto zejść z tej utartej ścieżki i dla dobra dziecka poszukać jakiejś alternatywnej formy.

Jednocześnie coraz częściej słyszy się o nauczaniu domowym

jako sposobie zdobywania przez dzieci wiedzy i wykształcenia. W tym artykule pokrótce przyjrzymy się zjawisku edukacji domowej. Dlaczego? Jako księgarnia, która specjalizuje się w pomocach i materiałach edukacyjnych do uczenia dzieci na wszystkich poziomach edukacji, uważamy, że naszą rolą jest wspieranie również tej grupy dzieci i rodziców, którzy zdecydowali się na naukę właśnie w trybie edukacji domowej. Dlatego wciąż poszukujemy najciekawszych publikacji, które mogą być w edukacji domowej przydatne i które mogą uczynić ją ciekawszą, bardziej atrakcyjną, a więc i bardziej skuteczną.

Uczenie dzieci w domu nie jest zjawiskiem nowym

Wszak, zanim szkolnictwo stało się powszechne, wszystkie dzieci uczono w domach. Było to całkowicie naturalne. To, czego dzieci uczono, zależało w dużej mierze od pozycji społecznej rodziny i jej możliwości finansowych. Na zatrudnianie nauczycieli czy guwernantek, które mieszkały przy rodzinach, stać było niewielu. Ale w końcu w każdej rodzinie jako pierwszym i najbardziej naturalnym dla dziecka środowisku, dzieci od zawsze czegoś się uczyły, jeśli nie czytać i pisać, to pracować na roli czy przy zwierzętach lub jeszcze innych przydatnych umiejętności.

Wraz z rozwojem cywilizacyjnym

następowało ujednolicenie i upowszechnienie edukacji. Idea nauczania powszechnego pojawiła się już w XVIII wieku. Zaczęto wtedy myśleć, że powszechna edukacja jest niezbędna do budowania nowoczesnego społeczeństwa. Jednak z powodu sytuacji politycznej Polski pomysł szkolnictwa powszechnego jeszcze długo nie był wcielany w życie. Dopiero dwudziestolecie międzywojenne przyniosło w tym zakresie zmiany. "7 lutego 1919 roku Józef Piłsudski wydał dekret o obowiązku szkolnym, który początkowo obejmować miał jedynie dawno Królestwo Polskie. Wprowadzał on siedmioletnie szkoły powszechne oraz ustanawiał obowiązek szkolny dla dzieci w wieku od 7 do 14 lat. Przy czym obowiązek ten musiał być realizowany w szkołach państwowych-dopuszczanozczano możliwość edukacji indywidualnej lub w szkołach prywatnych. Programy edukacji domowej i prywatnej miały być jednak dostosowane do programów szkoły powszechnej, a wiedza uczniów miała być sprawdzana za pomocą specjalnych egzaminów nadzorowanych przez inspektora oświatowego". (www.niepodlegla.gov.pl)

Od tamtego czasu zjawisko uczenia dzieci w domach

zaczęło zanikać. Dzieci zaczęto uczyć w szkołach, a udział rodziców w procesie edukacji znacznie zmalał. Jednak w ostatnim czasie daje się zaobserwować na tym polu spore zmiany. Po wielu latach prowadzenia edukacji dzieci w powszechnym systemie szkolnym, gdy dysponujemy już o wiele większą wiedzą psychologiczną i pedagogiczną na temat rozwoju dziecka i na temat najlepszych sposobów zdobywania wiedzy, zauważyliśmy, że system ten jest przestarzały i nie nadąża za rozwojem świata i zmianami, jakie w nim następują. Dlatego też edukacja domowa wzbudza coraz większe zainteresowanie i dostrzega się coraz więcej jej zalet, przede wszystkim pozytywny wpływ na dziecko.

Czym więc edukacja domowa jest?

Zgodnie z oficjalną definicją edukacja domowa, zwana też z angielskiego homeschoolingiem, to nauczanie dzieci i młodzieży przez rodziców lub zatrudnionych przez nich nauczycieli, odbywające się w miejscu zamieszkania, poza systemem szkolnym. Edukacja domowa jest niesformalizowanym i niebiurokratyzowanym rodzajem opieki i indywidualnego wychowania oraz nauczania dziecka w środowisku domowym i rodzinnym.

W Polsce nauczanie domowe

jest możliwe od 1991 roku. Polskie prawo oświatowe zezwala na uczenie dziecka w domu, za zgodą dyrektora szkoły, do której jest ono zapisane. Ustawa dopuściła - w formalnym i prawnym znaczeniu - uczenie się dzieci poza instytucjonalnym środowiskiem szkoły, a najczęściej w domu rodzinnym, w warunkach zorganizowanych przez samych rodziców. Rodzice i opiekunowie prawni mogą podejmować decyzje co do celu i jakości kształcenia mając na względzie potrzeby rynku pracy. Uczeń ma obowiązek zdania egzaminów klasyfikacyjnych po każdym roku nauki.

Statystyki podają, że w roku 2017 w edukacji domowej pozostało blisko 14 tysięcy dzieci i młodzieży, co stanowi 26% wzrost w stosunku do roku poprzedniego.  Z tego 86% stanowili uczniowie szkół podstawowych, 6,5% - uczniowie gimnazjum, a 4% - uczniowie liceum. Dzieci objęte edukacją domową stanowiły 0,3% wszystkich uczących się w szkołach. Obecnie trudno jeszcze znaleźć szczegółowe statystyki, ale szacuje się, że liczba dzieci uczonych w domach wzrosła do ok. 15 tysięcy.

Każde dziecko w wieku od 6 do 18 lat

musi się uczyć. Spełnia wtedy obowiązek szkolny. Dyrektor przedszkola albo szkoły może zgodzić się, żeby dziecko uczyło się w domu. Wniosek o nauczanie domowe należy złożyć do dyrektora przedszkola lub szkoły, do której dziecko zostało przyjęte. Wtedy nauczycielami dziecko mogą być:

  • rodzice,
  • opiekunowie prawni,
  • inne osoby, które wskażą rodzice albo opiekunowie.

Takie osoby nie muszą kończyć specjalnych studiów ani szkoleń.

Nie ma jednego wzoru wniosku o nauczanie domowe. Jeśli placówka, do której chcemy wystąpić z takim wnioskiem, nie dysponuje stosownym wzorem, można napisać go samodzielnie. Do wniosku dołącza się opinię z publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej, ale - uwaga! -  w roku szkolnym 2020/2021 opinia taka nie jest wymagana (§13b ust.5 pkt 1 rozporządzenia MEN z dnia 20 marca 2020 r w sprawie szczególnych rozwiązań w okresie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 _ Dz. U. poz. 493 z późn. zm.)

Dodatkowo należy złożyć oświadczenie, w którym zobowiązujemy się do zapewnienia dziecka warunków, które umożliwią mu realizację podstawy programowej na tym etapie kształcenia oraz zobowiązanie, że dziecko będzie przystępowało do rocznych egzaminów klasyfikacyjnych.

Co ważne z wnioskiem o edukację domową można wystąpić w dowolnym momencie roku szkolnego lub przed rozpoczęciem danego roku szkolnego.

Wielu rodziców rozważających edukację domową

obawia się, że mają nieodpowiednie wykształcenie i niewystarczające przygotowanie do tego, aby uczyć własne dzieci. Jednakże przykłady tych, którzy ten system nauczania już przeszli, pokazują, że wykształcenie i przygotowanie metodyczne rodziców jest kwestią drugorzędną. Oczywiście, nieco łatwiej będzie rodzicowi z wykształceniem pedagogicznym, ale w gruncie rzeczy to nie on naucza dziecko. Edukacja domowa polega bowiem przede wszystkim na tym, aby dziecko uczyło się samo. To znaczy, aby miało na tyle rozwiniętą motywację wewnętrzną, żeby samemu sięgać po kolejne tematy i zagadnienia do zgłębienia. Rodzice są w takim przypadku jedynie przewodnikami, mentorami, którzy czuwają nad procesem edukacyjnym swojego dziecka. Czuwają, aby w stopniu co najmniej minimalnym opanowało ono materiał przewidziany dla swojego wieku.

Zainteresowania dziecka 

To, co dzieje się ponadto, jest już indywidualną sprawą dziecka. Najczęściej bywa tak, że ma ono jakieś zainteresowania czy też dziedziny, których uczenie się  sprawia mu więcej frajdy i wiedzę właśnie z zakresu tych dziedzin chętnie poszerza, poszukuje dodatkowych materiałów, czyta, ogląda. Rodzic może wtedy podpowiadać, wskazywać, co jeszcze warto przeczytać albo obejrzeć, może podsuwać tytuły albo proponować rozwinięcie wybranych zagadnień. W przypadku dziedzin, które nie są dla dziecka interesujące, rodzic czuwa, aby opanowane zostało niezbędne minimum. Być może za jakiś czas okaże się, że dziecko zmieni swoje zainteresowania i zwróci się w stronę zagadnień, które do tej pory nie interesowały go wcale. Wtedy nadrobi i uzupełni swoją wiedzę. Ważne jest, aby śledzić ten rozwój dziecięcych zainteresowań, aby mu mądrze towarzyszyć i z nim wspólnie tą edukacyjną drogą podążać.

Materiał na poziomie edukacji wczesnoszkolnej,

a nawet starszych klas szkoły podstawowej nie wymaga od rodziców jakiejś szczególnej wiedzy. To, czego wówczas uczą się dzieci, większość z nas pamięta ze swojej własnej szkoły. Każdy z nas może spokojnie pomóc dziecko w opanowaniu niezbędnego materiału na tym poziomie. Bardziej więc niż wiedza merytoryczna i przygotowanie metodyczne, istotna jest motywacja i determinacja rodzica oraz jego konsekwencja w tym, aby wciąż podążać za zainteresowaniami dziecka, a nawet aby je wyprzedzać.

Doświadczenia wielu rodzin z edukacji domowej

pokazują, że na tym początkowym etapie edukacyjnym większości dzieci wystarcza zaledwie parę chwil w ciągu dnia poświęconych nauce, aby w wystarczającym stopniu opanować przewidziany materiał. Resztę czasu mogą spędzać na tym, co w tym wieku jest najważniejsze, czyli na własnej, niczym nieograniczonej zabawie. A pamiętajmy, że zabawa dla dziecka kilkuletniego jest najlepszą formą nauki.

Rodziców obawiających się

o to, czy sobie poradzą i czy są wystarczająco dobrze przygotowani do tego, aby samodzielnie wziąć odpowiedzialność za edukację własnych dzieci, pragniemy uspokoić jeszcze i tym, że obecnie jest tak wiele sposobów i miejsc, gdzie w razie potrzeby można w zasadzie natychmiast uzyskać pomoc, że tu naprawdę nie ma się czego obawiać. Istnieje tak wiele tematycznych blogów, portali, stron, profili w mediach społecznościowych poświęconych niemal wyłącznie edukacji domowej, że w razie jakiegokolwiek problemu czy wątpliwości merytorycznej można od razu zapytać innych, jakie materiały są najlepsze, gdzie można je znaleźć, z czego warto korzystać, aby pomóc dziecku opanować konkretne zagadnienie.

W takich sytuacjach pomagamy

i my jako specjalistyczna księgarnia edukacyjna. W razie potrzeby doradzimy i podpowiemy, po jakie pomoce i materiały edukacyjne warto sięgnąć lub gdzie zajrzeć, aby znaleźć potrzebne wiadomości. Staramy się tworzyć naszą ofertę tak, aby edukatorzy domowi mogli znaleźć u nas to, czego potrzebują. W sytuacjach, gdy czegoś nie mamy w stałej ofercie, jesteśmy w stanie w krótkim czasie sprowadzić wybrane czy poszukiwane tytuły.

Jedną z największych zalet edukacji domowej,

obok wolności, jest elastyczność, której doświadcza się w znacznym stopniu niż w szkole systemowej. Ta elastyczność pozwala realizować poszczególne działy edukacyjne czy partie materiału w najlepszy i najciekawszy dla dziecka sposób. Jeśli przykładowo w ramach zajęć przyrodniczych dziecko poznaje budowę lasu, to nie ma lepszej okazji do tego, aby las i jego budowę pokazać mu w naturze. Można więc wybrać się na spontaniczną wycieczkę do najbliższego lasu i tam z bliska przyglądać się temu, o czym uczymy się z książek czy internetu. To o wiele łatwiejsze do zorganizowania niż taka sama wycieczka realizowana z całą klasą szkolną. W szkole jest to przedsięwzięcie znacznie bardziej skomplikowane. A jeśli dodatków taką wycieczkę do lasu połączymy choćby z nauką liczenia (drzew, czy napotkanych zwierząt), jeśli po drodze wspólnie będziemy obserwować chmury i omawiać zjawiska pogodowe i klimatyczne albo jeśli na taką wycieczkę do lasu zabierzemy książkę o tematyce związanej z lasem, to dodatkowo zrealizujemy lekcję matematyki, geografii, czytania albo pisania (opisu, sprawozdania lub opowiadania).

Nie jest trudno realizować taką edukację; wszak wszyscy codziennie czegoś nasze dzieci uczymy. Sztuką jest otwieranie się na nowe możliwości, które przynosi każdy kolejny dzień i kreatywność, która pozwala wykorzystać takie możliwości do celów edukacyjnych i w ten sposób, jakby mimochodem, poszerzać wiedzę dziecka i umiejętności dziecka.

Czy edukacja domowa sprawdzi się

w przypadku każdej rodziny? Nie. To trzeba sobie powiedzieć jasno. Żeby jednak dowiedzieć się, czy będzie dobrym rozwiązaniem dla naszej rodziny i naszych dzieci, trzeba po prostu spróbować. Nawet jak okaże się, że tak realizowane nauczanie nie przyniosło oczekiwanych efektów i nie daje nam satysfakcji, zawsze można wrócić do edukacji systemowej. Próbując nauczania domowego, nic nie tracimy ani nie zamykamy dziecku żadnych dróg.

Optymalna sytuacja na początku edukacji domowej

jest taka, że przynajmniej jeden rodzic nie pracuje zawodowo poza domem. Oczywiście nie każdy może sobie na to pozwolić. Praktyka pokazuje, że znacznie częściej to mamy pozostają w domach i podejmują się prowadzenia edukacji domowej. Zdarzają się jednak rodziny, w których to tata jest głównym edukatorem albo w których oboje rodzice dzielą się obowiązkami z tego zakresu i wzajemnie uzupełniają swoje działania, na przykład jeden rodzic nadzoruje naukę kilku wybranych przedmiotów, a drugi rodzic innych. Bywa, że rodziców w nauczaniu dzieci wspierają dziadkowie albo inni krewni. Każdy sposób i każda metoda jest dobra, jeśli tylko przynosi oczekiwane efekty, czyli dziecko systematycznie poszerza swoje wiadomości i rozwija umiejętności. Każda rodzina musi więc znaleźć drogę najlepszą dla siebie.

Zdarza się i tak, że rodzice

mają poczucie, iż nie mają dość czasu, chęci lub umiejętności, aby omówić z dzieckiem w domu wszystkie wymagane tematy. W takiej sytuacji można zapisać dziecko na zajęcia dodatkowe poza domem, w tym na zajęcia realizowane w macierzystej szkole, pod opieką której się znajduje dziecko. Do takich zajęć należą należą na przykład zajęcia sportowe, plastyczne, tematyczne koła zainteresowania, harcerstwo itp. Udział dziecka w takich zajęciach ma i tę zaletę, że wychodzi ono poza dobrze sobie znane środowisko domowe i rodzinne oraz ma stały kontakt z rówieśnikami, dzięki czemu może budować relacje rówieśnicze i nawiązywać przyjaźnie.

Wydaje się, że największą trudność ED

leży w codziennym i konsekwentnym realizowaniu kolejnych zagadnień i zadań edukacyjnych. Bo to wymaga dyscypliny przede wszystkim od rodzica. Dziecko tej dyscypliny dopiero się uczy. A rodzic musi ją wprowadzać i pilnować. Oczywiście to nie oznacza, że czasem nie można pozwolić sobie na nieco krótsze zajęcia albo wyznaczenie nieco mniejszej cząstki materiału do opanowania. Podstawą jest jednak dobra organizacja całego procesu uczenia się dziecka i jego dobre zaplanowanie. Dobrze jest także wprowadzić do życia rodzinnego pewne stałe elementy, rytuały, które będą pomagały w efektywnym wykorzystywaniu czasu. Mogą to być na przykład stałe godziny posiłków, stałe godziny pracy wspólnej (głośne czytanie, prace plastyczne czy zajęcia manualne) i pracy indywidualnej ( zdaje to egzamin zwłaszcza przy większej liczbie dzieci uczących się w domu). Może to być na przykład wyznaczenie tematu wiodącego na dany miesiąc czy tydzień i dobieranie do niego zadań i ćwiczeń szczegółowych. Takie rozwiązania każda rodzina wypracowuje indywidualnie, bo w każdej sprawdza się co innego.

O edukacji domowej krąży wiele mitów,

które najczęściej nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistości: że nauczanie własnych dzieci jest bardzo trudne, że potrzeba posiadać jakieś szczególne kwalifikacje, że to wymaga jakiś nadzwyczajnych formalności. Mamy nadzieję, że tym artykułem rozwialiśmy przynajmniej niektóre z nich. A jeśli potrzebujecie więcej wiedzy na temat edukacji domowej, znajdziecie ją m.in. na stronie Ministerstwa Edukacji Narodowej, w czasopiśmie i na stronie internetowej magazynu "Kreda", na stronach www.wiecejnizedukacja.pl, www.edukacja-domowa.org, na blogach ,,Kreatywnie w domu", ,,Moja edukacja domowa", ,,Makowe pole", ,,Wolne dzieci", ,,Nasze kluski" i wielu innych.

A na koniec ciekawostka

Czy wiecie, kto z ludzi sławnych, nie chodził do szkoły, lecz uczył się w domu? Lista jest bardzo długa, ale wystarczy wymienić Thomasa Edisona, Benjamina Franklina, Jamesa Watta, Piotra Curie, Alberta Einsteina czy Marię Konopnicką.

Pamiętajcie, żeby poszukując ciekawych materiałów edukacyjnych

do wykorzystania w edukacji domowej, zawsze zaglądać do nas :)  Oferujemy bowiem szeroką gamę podręczników, ćwiczeń i pomocy, na przykład:

Gra liczbowa

Matematyka. Karty pracy w szkole i w domu. Klasa 3

Baw się z nami literami. Zabawy ułatwiające naukę czytania

Czytamy z Fretką. Pakiet

Angielski w małym palcu! Karty pracy samodzielnej

Oczywiście niezmienne polecamy System Edukacji PUS i System Edukacji Paleta, które w nauczaniu domowym sprawdzają się doskonale. Świadczą o tym liczne relacje i doniesienia rodzin, które korzystają z nich na co dzień. 

Powiązane produkty

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.